„Z Bożej Apteki” (25)

 

dziewanna pospolita

Dziewanna pospolita – u nas rosną też inne gatunki np. wielkokwiatowa, ta jest jednak rzadsza, dlatego zajmiemy się „pospolitą”. Roślina ta należy do rodziny trędownikowatych, kwitnie od lipca do września. Można ja spotkać na zdziczałych łąkach, skarpach, przy drogach, słonecznych polanach i starorzeczach, wyrasta do wysokości 100 cm (wielkokwiatowa może mieć nawet dwa metry z okładem). Dziewanna jest rośliną dwuletnią, w pierwszym roku pojawia się rozetka liściowa, a w drugim roku wyrasta długi pęd z żółtymi płatkami kwiatów (środki kwiatuszków lekko czerwone) rozwijającymi się od dołu ku górze. Surowcem zielarskim są młode pędy kwiatowe i same kwiaty, które mają przyjemny, miodowy zapach i słodkawy smak, można z nich robić: napary, nalewki, wyciągi i maści. Świeżo zerwane i zmiażdżone pędy kwiatowe można też stosować jako okłady przy obrzękach i wybroczynach pourazowych. Świeże kwiaty zalane oliwą dają olejek o właściwościach uśmierzających bóle, leczący rany i wrzody. W niektórych rejonach Polski wyrabiany jest „miód” z kwiatów dziewanny, a można go zrobić w prosty sposób, wystarczy zebrane kwiatuszki przesypywać warstwami cukru i wystawić na działanie promieni słonecznych, przetrzeć po jakimś czasie przez sito i zlać do butelek, doskonale się sprawdza w leczeniu górnych dróg oddechowych. Dziewanna ma też zastosowanie w chorobach przewodu pokarmowego, ze sproszkowanych nasion można przyrządzić maść do leczenia wrzodów i ran. Dziewanna ma też działanie uspokajające i przeciwnowotworowe. W dawnych czasach suche pędy moczone w wosku lub nasączane łojem były wykorzystywane do robienia pochodni, które w zamkach lub dworach upiększały dziedzińce i korytarze, ponieważ płomień był wielokolorowy i na dodatek pięknie opalizował, a z kolei miękkie liście wykorzystywano, jako lecznicze wkładki do butów. Ciekawostką jest niezwykła zdolność dziewanny, podobno owoce mogą nawet po stu latach zakiełkować, a na jednej roślinie może ich być nawet ponad dwieście tysięcy. Owoce te wykorzystywano jeszcze w jeden niezwykły sposób, zauważono, że są trujące dla ryb, karmiono je, a następnie po odczekaniu niedługiej chwili wystarczyło je w ten sposób „przymroczone” tylko wybrać z wody. W słownictwie ludowym do dzisiaj funkcjonuje przysłowie „Gdzie rośnie dziewanna, tam bez posagu panna”, bo rośnie nawet na jałowej i piaszczystej glebie, wierzono też, że gdy dziewanna wyrosła na grobie zmarłego to spoczywający w nim dopominał się w ten sposób modlitwy.

cykoria podróżnik

Cykoria podróżnik – roślinka bywa też zwana cykorią dziką, sałatą podróżną, ranami Pana Jezusa, lub podróżnikiem błękitnym. Należy do rodziny astrowatych, najczęściej można ją spotkać na ugorach, przy drogach, nasypach kolejowych, rumowiskach i pastwiskach. Wyrasta do 120 cm, pędy ma rozgałęzione i łykowate przez co trudno je zerwać, kwitnie lipiec – wrzesień, a kwiaty mają piękny blado-błękitny kolor. Do celów zioło- leczniczych wykorzystuje się całą roślinkę, od korzenia po kwiaty. Można ją zjadać na surowo. Roślina bogata w witaminę B, P, PP i C. Można z niej robić: wyciągi, odwary, nalewki i napary. Wyciągi z ziela wykazują działanie żółciopędne, żółciotwórcze, zwiększają ilość soku żołądkowego są też moczopędne, działają wzmacniająco na serce, a zmiażdżone płatki przyłożone na rany i cerę trądzikową łagodzą niekorzystne zmiany. Jednak większą wartość leczniczą ma korzeń cykorii, który zawiera dużo substancji pobudzającej przemianę materii (inulina), usprawnia też pracę wątroby (intybina), zawiera też sok mleczny, cholinę, żywicę, sole mineralne i wspomniane witaminy. Francuzi korzeń cykorii spożywają jako cenną i pożywną potrawę, spożywają go z dodatkiem oliwy. Etiolowane (celowo hodowane w ciemności młode pędy z pąkami kwiatowymi aby się w ten sposób wydłużyły bez chlorofilu) i konserwowane, w okresie zimowym były spożywane jako cenna jarzyna. Prażony korzeń cykorii pito jako substytut kawy, a ci którzy spożywali kawę zbożową z dużą domieszką cykorii nie mieli nigdy kłopotów trawiennych ani awitaminozy. U naszych sąsiadów za wschodniej granicy wywarem z cykorii nasączano lniane płótno, które następnie przykładano do miejsc pokrytych wypryskami i egzemą, takie kompresy przynosiły szybko ulgę. W czasach starożytnych, sokiem z cykorii namaszczano się aby w ten sposób zyskać przyjaciół i zdobyć zaszczyty. W południowo-wschodniej Polsce w niektórych rejonach jeszcze do dzisiaj wiesza się suche bukiety z cykorii przeciwko wszelkiej zarazie.

Centuria pospolita

Centuria pospolita – (inaczej – centuria zwyczajna, tysiącznik), gatunek z rodziny goryczkowatych. W Polsce można ją spotkać na całym terytorium, jest jednak stosunkowo rzadką rośliną, oprócz niej występuje też centuria nadbrzeżna i nadobna, ale te są jeszcze rzadsze od pospolitej, mogą też tworzyć ze sobą mieszańce. Rośnie na miedzach, polanach, słonecznych pagórkach i rzadko porośniętych łąkach, wyrasta do 50 cm, kwitnie od lipca do października, kwiaty w kolorze różowym nie wydzielają nektaru, ale mają za to lubiany przez owady pyłek W ziołolecznictwie zastosowanie ma cała nadziemna część rośliny. Centuria zawiera: olejki eteryczne, sole mineralne w tym dużą zawartość magnezu, kwasy organiczne, goryczkę i alkaloidy. Roślinkę tą stosuje się z bardzo dobrym skutkiem w leczeniu zaburzeń trawiennych, braku apetytu, bólach brzucha, niedokwasocie, nadciśnieniu, anemii i niewłaściwym wydzielaniu żółci, polecana jest też szczególnie kobietom w okresie „kwiatowym”, a w zasadzie to przekwitania 🙂 . Można z niej przyrządzać: napary, wywary i nalewki, a świeże liście doskonale się sprawdzają przykładane na trudno gojące rany. Oprócz tych zastosowań centuria jest ceniona, jako roślina służąca do aromatyzowania gorzkich nalewek, wódek i win, podobne zastosowanie ma w kuchni, gdy dana potrawa powinna być trochę pikantna z nutką goryczki. Centuria ma też zastosowanie w kosmetyce do produkcji kremów używanych do cery wrażliwej i zwiotczałej, bywa też znaczącym składnikiem płynów do płukania ust i dezynfekcji skóry. Jednak należy wiedzieć, że jest rośliną (wszystkie odmiany dziko rosnące) chronioną, a do celów zielarsko – kosmetyczno – przyprawowych jest uprawiana. Jako ciekawostkę dobrze wiedzieć, że roślinka ta nazwę swą zawdzięcza ponoć mitycznemu Centaurowi, który to po raz pierwszy zastosował ją do leczenia ran zadanych przez Herkulesa, inne przekazy mówią, że była tak cenna jak sto sztuk złota ( z łaciny „centum aurum” = 100 sztuk złota) i stad jej nazwa.

„Z Bożej Apteki” (24)

Chaber łąkowy – wcześniej był opisywany jego kuzyn – chaber bławatek, oprócz tych dwóch dosyć często można u nas spotkać w stanie dzikim między innymi chabra: austriackiego, drakiewnika, miękkowłosego, czarniawego i chabra Kotschy”ego, te wymienione różnią się nieznacznie i tylko wprawiony fitosocjolog byłby je w stanie właściwie nazwać – mają podobne właściwości. Roślina należy do rodziny astrowatych, w niektórych rejonach polski znany jest, jako – chaber przestrzelon. Chaber łąkowy to bardzo pospolita roślina, która czasami bywa uciążliwym chwastem, występuje na całym terenie Polski, można go spotkać na polanach, pastwiskach, łąkach, zapuszczonych placach i obok wiejskich dróg, jest stosunkowo trwałą byliną o rozrośniętych kłączach, w pierwszym roku pojawiają się rozetki liściowe, a w kolejnych wyrastają pędy kwiatowe, które w zależności od warunków glebowych mogą wyrastać do wysokości około 100 cm, a zakończone są koszyczkami kwiatowymi o płatkach w kolorze fioletowo – purpurowym, ale bywają też odmiany o kolorach bledszych, do białych włącznie, pręciki kwiatów mają ciekawą właściwość, pod wpływem dotyku owada wypychają pylniki do góry, przez co ułatwiają ich zapylanie. Kwitnie od lipca do września, jest uważany za roślinę miododajną. Surowcem zielarskim tak jak u chabra bławatka są kwiaty, a jeszcze lepszym ich płatki. Mają działanie żółciopędne, przeciwbakteryjne, przeciwkaszlowe, uspokajające, moczopędne i osłaniające, są bardzo pomocne w stanach zapalnych oczu, działają ogólnie łagodząco na zmęczony wzrok. Myjąc często głowę wywarem z kwiatów można się stosunkowo szybko pozbyć uciążliwego łupieżu, pomocny jest też w przypadku włosów przetłuszczających i łojotoku.

Macierzanka zwyczajna – (tymianek pospolity) roślinka z rodziny jasnotowatych, jest półkrzewinką, można ją spotkać na terenie całej Polski, jest jednak wyjątkowo światło i ciepłolubna, rośnie na suchych pastwiskach, polanach, łąkach i skałach. Wyrasta w sprzyjających warunkach do wysokości około 40 cm, kwitnie od czerwca do września. W sprzyjających warunkach tworzy rozległe kobierce, co w okresie kwitnienia przyciąga całe masy pszczół, a pozyskany wtedy miód rewelacyjnie pomaga w dolegliwościach układu oddechowego. Macierzanka ma działanie bakteriobójcze, wykrztuśne, pobudza trawienie, poprawia apetyt, zalecana przy nerwobólach łagodzi skutki potłuczeń, działa pomocnie w bezsennosciach, ma też działanie rozkurczowe szczególnie pomocne kobietom. W dawnych czasach wywar z kwitnących pędów podawano w dolegliwościach wątroby, żołądka, i chorobach serca, a moczenie nóg usuwało ból. Macierzanka zwyczajna jest też cenną rośliną przyprawową, ma wyjątkowo aromatyczny zapach, a smak korzenny z lekką goryczką, zarówno aromat jak i smak jest tym mocniejszy im roślina rosła w silniejszym słońcu i została zebrana na początku kwitnienia. Ma bardzo wielorakie zastosowanie w kuchni, szczególnie nadaje się do przyprawiania ryb, tłuściejszych mięs i innych ciężkostrawnych potraw, ponieważ bardzo dobrze wpływa na właściwe trawienie. Na bazie macierzanki produkowane są ekskluzywne likiery żołądkowe, a samemu w prosty sposób można przyrządzić sól macierzankową, należy dobrze wysuszone liście pokruszyć i dobrze zmieszać z solą, połączenie to stanowi doskonałą przyprawę smakową. Oprócz tych zastosowań np. Grecy żuli pędy tych roślin, aby „oddech” był świeży, a Egipcjanie używali macierzanki do balsamowania zwłok, natomiast Słowianie zebraną w noc świętojańską macierzankę używali do odstraszania demonów, na Ukrainie i Zakarpaciu leczono nią alkoholizm, a w wywarze kąpano dzieci chore na płuca i krzywicę.

„Z Bożej Apteki” (23)

wilżyna bezbronna

Wilżyna bezbronna – (na terenie Polski występuje również w stanie dzikim wilżyna ciernista, jednak dużo rzadziej, są też liczne odmiany botaniczne, które upiększają nasze ogrody) roślina ta należny do rodziny bobowatych – można ją spotkać na łąkach, miedzach i bardzo często obok dróg, preferuje miejsca nasłonecznione, jest to bylina, rzadziej krzewinka wyrastająca nawet do 50 cm, kwitnie w lipcu – wrześniu, z reguły na różowo, same kwiaty podobne są kształtem trochę do kwiatów łubinu. W ziołolecznictwie ludowym wykorzystuje się kłącza i korzenie, które zawierają dużo saponin, soli mineralnych i glikozydów. Można z nich robić nalewki lub wywary, które od dawna stosowano, jako środek napotny, moczopędny, pomagający w usuwaniu kamieni z dróg moczowych i leczeniu hemoroidów. Wodne wyciągi pomagają w dolegliwościach związanych z artretyzmem, reumatyzmem, kamicą nerkowa, nadciśnieniem i chorobach skórnych. Wyciągi z tej rośliny są też niezwykle skuteczne w leczeniu gruczołu krokowego, trądziku różowego i trądziku sterydowego. Wilżyna ma też zastosowanie w kuchni, korzenie są jadalne tak na surowo jak i po ugotowaniu, a młode pędy mogą być użyte do przyrządzania sałatek lub wykorzystywane jako jarzyna, młode korzenie moczone w zimnej wodzie dają wyjątkowo orzeźwiający i aromatyczny napój. Należy jednak przy tym pamiętać, że do zastosowania tak kuchennego jak i leczniczego nadają się młode rośliny, ponieważ te starsze, zdrewniałe nabierają mało przyjemnego zapachu na tyle intensywnego, że nawet zwierzęta omijają je „szerokim łukiem”, a poza tym roślina ta objęta jest częściową ochroną.

ostrożeń warzywny

Ostrożeń warzywny – była już mowa o łąkowym, ten opisywany, u nas występuje dużo rzadziej (dużo tych roślin można spotkać przed wiaduktem na Zawadce, po lewej stronie jadąc od Tymbarku) Roślina należny do rodziny astrowatych, inne jej ludowe nazwy to: „czarcie żebro”, „carskie ziele” czy „pietra ziele”, rośnie częściej w południowo wschodniej Polsce, porasta wilgotne pola i łąki, rowy, leśne polany oraz tereny obok dróg. Potrafi wyrosnąć do półtora metra wysokości, łodyga gruba, pusta w środku, nie posiada kolców, kwitnie od lipca do września na żółto, kwiaty zebrane w koszyczki. W dawnych czasach ostrożeń ten nieomal w całej Europie był cenionym warzywem jadalnym od korzenia po koszyczki kwiatowe, zwykle go ugotowaniu, jednak młode liście są całkiem smaczne na surowo. Roślina ta zawiera: potas, białko, wapń, magnez oraz flawonoidy, garbniki i inulinę. W ziołolecznictwie ma zastosowanie, jako środek przeciwgośćcowy, moczopędny, przeciwzapalny i przeciwkrwotoczny, posiada również właściwości odtruwające, żółciotwórcze i żółciopędne, powinno się go stosować w stanach zapalnych wątroby, przy kamicy żółciowej, w problemach trawiennych spowodowanych niedoborem żółci. Ostrożeń warzywny ma też właściwości przeciwnowotworowe, a mocny wyciąg (napar) doskonale działa w przypadku biegunek, jest też wyjątkowo skuteczny w stanach zapalnych przerostu prostaty. Roślina ta stosowana jest też zewnętrznie, wyciągi i wywary należy używać przy: alergiach, trądziku, do pielęgnacji włosów, likwidacji łupieżu i przeciwko wypadaniu włosów oraz do kąpieli ujędrniających i pielęgnujących skórę. Młoda roślina jest chętnie zjadana przez bydło, dlatego raczej trudno ją spotkać na pastwiskach, ostrożeń ten wzmacnia system trawienny przeżuwaczy, a dodatkowo wpływa korzystnie na ich skórę i sierść.

„Z Bożej Apteki” (22)

 

niecierpek drobnokwiatowy

niecierpek drobnokwiatowy

Niecierpek drobnokwiatowy– należy do rodziny niecierpkowatych, jest to podobno roślina inwazyjna pochodząca z Azji, ale kiedy i w jaki sposób do nas dotarła nie wiadomo, występuje u nas kilka gatunków w stanie dzikim, są też odmiany ogrodowe i doniczkowe. Najpopularniejszy to: niecierpek pospolity i drobnokwiatowy, obydwa są do siebie bardzo podobne, różnią się w zasadzie wielkością kwiatów, pospolity ma większe, ich właściwości lecznicze są takie same. Chociaż zastosowanie niecierpek ma raczej rzadkie to oddziaływanie zdrowotne bardzo szerokie. Niecierpek kwitnie w lipcu – sierpniu, może wyrastać w sprzyjających warunkach do ponad 150cm, jednak z uwagi na płytki system korzeniowy czasami może się wywracać, rozsiewa się za pomocą wystrzeliwujących owoców (sprężynowe ścianki owoców po dotknięciu gwałtownie się otwierają wyrzucając owoce) można go spotkać na terenie całego kraju, preferują miejsca wilgotne, rosną na skrajach lasów, w starych sadach, polanach i nieużytkach. Do celów leczniczych powinno się te rośliny zbierać w okresie kwitnienia i owocowania. Rosina ta bogata jest w olejki eteryczne, żywice, flawonoidy, witaminę F, kwasy tłuszczowe i sole mineralne. Z rośliny tej tej przyrządzać można nalewki, wyciągi, herbaty, a z owoców olej. Roślina działa: :przeciwzapalnie, moczopędnie, przeciwłuszczycowo, przeciwreumatyczne, przeciw toczniowi, przeciwgrzybiczo, przeciwbakteryjnie, przeciw nowotworowo. Preparaty niecierpka działają ochronnie na serce, wątrobę, zapobiegają przerostowi gruczołu krokowego, a wcierane we włosy nadają im złocisty odcień, regenerują torebki włosowe przez co opóźniają łysienie.

rumianek bezpromieniowy

Rumianek pospolityrumianek bezpromieniowy , te dwie roślinki to dwie różne odmiany tego samego gatunku należącego do rodziny astrowatych, obydwie są prawie identyczne jak chodzi o oddziaływanie na organizm ludzki, ale nie zawsze właściwie rozpoznawalne, jak z rumiankiem bezpromieniowytm nie powinno być problemu tak rumianek pospolity łatwo pomylić z rumianem psim czy chociażby z  maruną bezwonną, aby się nie pomylić należy przyjrzeć się koszyczkom, które powinny być puste w środku, a roztarte przyjemnie pachnieć (u żadnego innego gatunku te dwie cechy nie występuję jednocześnie). Rumianek pospolity bywa często nazywany rumiankiem lekarskim lub aptecznym. Rumianek kwitnie od maja do października, rośnie na nasłonecznionych łąkach, polach, polanach, trawnikach, przydrożach, nieużytkach, jest rośliną wybitnie światłolubną, może wyrastać do 70 cm.  Zioła te były stosowane już w starożytnym Rzymie i Egipcie. Lecznicze substancje zawarte w rumianku to: flawonoidy, cholina, śluzy, witamina C, bogaty zestaw soli mineralnych, olejki eteryczne, kwasy fenolowe i inne związki potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. W ziołolecznictwie znaczenie mają koszyczki rumianku, zbierane w początkowym okresie kwitnienia. Służą do przygotowania naparów, herbat, maści, nalewek, okładów czy płukanek. Napar i nalewka z rumianku doskonale się sprawdza w przypadku zapalenia spojówek, w stanach zapalnych gardła i jamy ustnej, przy oparzeniach skóry, do przemywania miejsc intymnych, inhalacji przy katarze oraz  zaburzeniach trawienia, braku apetytu, bezsenności, zmęczeniu i stresu. Rumianek pomaga także w dolegliwościach cukrzycowych, wrzodowych, stanach zapalnych, ma działanie przeciwgrzybiczne i przeciwbakteryjne, działa regenerująco, pomaga w leczeniu hemoroidów  i alergiach. Rumianek ma bardzo łagodne ale też i skuteczne działanie dlatego często stosowany jest przez młode mamy, tak do przemywania noworodków jak i wewnętrznie w przypadku kolek i bolesnego ząbkowania.  Kwiaty rumianku są też jadalne, można je wykorzystywać  zarówno do nadawania smaku zupom, sałatkom i galaretkom, mogą być też stosowane do ozdabiania rożnych potraw w tym ciast. Wspaniałe właściwości rumianku docenił przemysł kosmetyczny. Olejek rumiankowy wykorzystuje się do produkcji: kremów, balsamów, mydeł, płynów do kąpieli (szczególnie tych przeznaczonych dla dzieci i osób o wrażliwej skórze), maseczek, szamponów, past do zębów i odżywek do włosów, Stosowanie ziołowego naparu podczas mycia włosów, doda im blasku i witalności. Zabieg ten powinny szczególnie docenić osoby, które pragną uzyskać efekt świetlistych refleksów na swoich blond kosmykach.

„Z Bożej Apteki” (21)

Perz właściwy – (inna nazwa – perz pełzający) bylina z rodziny wiechlinowatych, roślina ta uważana jest za uciążliwy chwast i rzeczywiście nim jest ale oprócz tego ma tyle cennych właściwości leczniczych że powinny zrównoważyć tą uciążliwość. Perz rośnie prawie wszędzie, na glebach piaszczystych występuje rzadziej, jest rośliną rozłogową, rozmnaża się łatwo wegetatywnie nawet z małych fragmentów korzeni i rozłogów podzielonych w czasie zabiegów uprawowych, a oprócz tego z nasion. Może wyrastać do wysokości 150cm, na końcach łodyg tworzą się spłaszczone kłosy z licznymi nasionkami, kwitnie od czerwca do września, jest rośliną wiatropylną.  
W zielarstwie wykorzystuje się kłącza i korzeń perzu, zawierają między innymi witaminę B16, C i dużą zawartość „pierwiastków życia” w tym  krzemionki. Ma działanie przeciwmiażdżycowe, zmniejsza poziom „złego” cholesterolu, działa korzystnie na wątrobę i  przemianę materii przez co wpływa odchudzająco, herbatka z perzu polecana osobom z nadciśnieniem tętniczym, dną moczanową, chorobami reumatycznymi i przy zatruciach. Okłady z perzu korzystnie działają na osoby z tłustą cerą. W dawnych czasach z kłączy perzu warzono bardzo pożywne piwo, a zmielone dodawano do mąki chlebowej.

Jest jeszcze jedno zastosowanie perzu, w słownictwie obiegowym nazywa się to: „herbatka z perzem” niektórzy twierdzą, że  powinno być z „pyrzem”, być może ta forma jest bliższa prawdy. Napój ten jest wysokokaloryczny, ma działanie rozluźniające, czasem nawet rozweselające, może też powodować senność lub pobudzenie, są przypadki, że może być nawet czynnikiem wywołującym agresywność, jednak jest pewne, „ale”… w tym przypadku chyba nie chodzi o perz właściwy”:·) 

Krwawnik pospolity – roślina z rodziny astrowatych, w Polsce rośnie praktycznie wszędzie, kwitnie od lipca do października, dorasta do wysokości ok 80 cm, tworzy niewielkie kępy. Roślinę tą Chińczycy uważali za ziele magiczne, przepowiadano z z niej przyszłość (z dymu wydzielanego z palącej rośliny). Bylina ta wydziela, szczególnie po roztarciu aromatyczny, przyjemny, trochę korzenny zapach.  Surowcem leczniczym jest ziele krwawnika tzn.: górne części pędów, a jeszcze cenniejsze są koszyczki białych kwiatów (mniej cenne są różowe). Roślina ta jest bogata w garbniki, azulen, związki flafonoidalne i cały zestaw soli mineralnych. Krwawnik reguluje krwawienia miesiączkowe, działa wzmacniająco, korzystnie wpływa na przemianę materii, ma działanie rozkurczowe i przeciwzapalne, działa wykrztuśnie, jest rewelacyjnym środkiem dezynfekującym, przeciwzapalnym i ogólnie gojącym, krwawnik uważa się za zioło oczyszczające krew, jest wyjątkowo pomocne przy leczeniu trądziku. Ziele krwawnika jest podobne w działaniu do kwiatów rumianku, (o rumianku będzie jeszcze mowa), dawniej gospodynie wiejskie, młode posiekane liście, pędy i kwiatostany dodawały do paszy dla drobiu (ma działanie wzmacniające), ziele to jest chętnie zjadane przez bydło. Zewnętrznie krwawnik w postaci maceratu czy nalewki stosowany jest przy bólach korzonków nerwowych, artretycznych i gościowych, osteoporozie czy problemach z kręgosłupem, można z dobrym skutkiem stosować przy cerze tłustej.

„Z Bożej Apteki” (20)

 

babka szerokolistna

Babka lancetowata

Babka lancetowata i babka szerokolistna – obydwie odmiany należą do rodziny babkowatych rosną praktycznie w całej Polsce, można je spotkać na polach, łąkach, pastwiskach, miedzach, ugorach i ogrodach. Kwitną od maja do września. Zarówno jedna jak i druga uważana jest za pospolity chwast jednak właściwości lecznicze sprawiają, ze powinno się je traktować jako cenne zioło. Do celów leczniczych wykorzystuje się liście tak świeże jak i suszone. Babki są bogate w flawonoidy, garbniki, kwas askorbinowy, sole mineralne w tym cynk i krzemionkę. Można z nich robić: wyciągi, napary, herbaty i maści, są doskonałym środkiem na wszelkiego rodzaju skaleczenia, wystarczy zerwać liście, rozgnieść na miazgę i taką papkę przyłożyć na skaleczone miejsce, skutek rewelacyjny, okłady z rozgniecionych liści przyspieszają gojenie poobcieranych nóg po długich marszach.
Wyciągi z babki działają bakteriobójczo, posiadają właściwości przeciwzapalne. Babka lancetowata posiada właściwości przeciwskurczowe, ułatwia odkrztuszanie. Babka zwyczajna zawiera więcej substancji śluzowych, działa wykrztuśnie, pobudza wydzielanie soku żołądkowego, wykazuje działanie przeciwgorączkowe. Liściem babki wystarczy natrzeć miejsce ukłucia komara, a zarówno opuchlizna i ból przechodzą praktycznie „od zaraz”. Dawniej stosowano korzeń babki zarówno gotowany – dla starszych jak i świeży do usuwania bólu zębów, wystarczy żuć, a z kolei odwar z niego pomaga przy biegunkach, żółtaczce i zgadze, działa również osłaniająco na wątrobę. Babki doskonale pomagają w również przy owrzodzeniach żołądka, dwunastnicy, sprawdzają się też jako środek aseptyczny przy przemywaniach i irygacjach, a z młodych liści „babek” można przyrządzać pożywne sałatki, roślina w tej postaci jest cennym źródłem błonnika pokarmowego i dużej ilości witamin. W okresie kwitnienia, pylenie babki może być uciążliwe dla alergików, dojrzałe nasiona babek są przysmakiem kanarków.

Kuklik pospolity

 roślina stosunkowo trwała z rodziny różowatych, można ja spotkać w całej Polsce, rośnie zarówno na nasłonecznionych łąkach jak i w cieniu, w miejscach kamienistych, zaroślach i lasach. W naturze występuje wiele odmian, dużo gatunków (mieszańców i odmian botanicznych) uprawianych jest też jako rośliny ozdobne. Kuklik pospolity to niewysoka bylina z pędami wyrastającymi do jednego metra, kwitnie od maja do września, małe owoce zaopatrzone są w haczyki czepne dzięki czemu roznoszone są przez zwierzęta co umożliwia rozprzestrzenianie się tej rośliny w terenie. Do celów zielarskich wykorzystywany jest korzeń kuklika, ma właściwości przeciwbiegunkowe, wzmacniające, ściągające i antyseptyczne, stosowany bywa w chorobach żołądka, wywar ma zastosowanie do płukania jamy ustnej – wzmacnia dziąsła i zęby. Ze względu na smak i zapach do złudzenia przypominający goździki, dawniej używano korzeń kulika jako przyprawę do ciast i napojów, a w dzisiejszych czasach stosuje się go do aromatyzowania niektórych ekskluzywnych win, likierów i piw, a odwar do trwałego barwienia wełny na piękny rudawozłoty kolor.

„Z Bożej Apteki” (19)

szczaw zwyczajny

Szczaw zwyczajny – roślina należy do rodziny rdestowatych (kiedyś już była mowa o szczawiu kędzierzawym = szczekaju) jest podobnie jak bluszczyk kurdybanek ( o tej roślince też było wcześniej) uważana za „bombę witaminową”, do zastosowania leczniczego wykorzystuje się liście. Jednak z ilością nie należy przesadzać, bo można sobie zaszkodzić z powodu zbyt dużej ilości szczawianu. Szczaw zwyczajny to roślina występująca pospolicie na terenie całej Polski, można go spotkać na wilgotnych łąkach, polanach i skrajach lasów, kwitnie od maja do czerwca. Najpopularniejszym szczawiowy daniem jest odżywcza zupa, którą można praktycznie cały rok mieć w swoim jadłospisie, bo liście szczawiu doskonale nadają się na mrożonki, a w takim stanie nie tracą właściwości, Szczaw zawiera cały zestaw minerałów takich jak: potas, magnez, krzem, wapń i żelazo oraz witaminy: A, B2, B6, C, beta-karoten i kwas foliowy.  Roślinka ta wzmacnia naturalną odporność organizmu, działa przeciwbólowo, spowalnia procesy starzenia, likwiduje obrzęki, uśmierza potłuczenia, działa korzystnie na oczy i zapobiega anemii. Zawarte w szczawiu witaminy z grupy, B działają pozytywnie na układ nerwowy, a błonnik poprawia trawienie. Oprócz właściwości odżywczo smakowych szczawiem można wywabiać plamy oraz usuwać zabrudzenia.

Ostrożeń łąkowy

Ostrożeń łąkowy – to wieloletnia roślina należąca do rodziny astrowatych, (istnieje kilka odmian, popularnie nazywanych ostami – nazwa ta jest jednak błędna) występuje w całej Polsce. Roślina widoczna jest z reguły dopiero w drugim roku, w pierwszym wytwarza rozetkę liściową, z której właśnie w drugim wyrasta łodyga zakończana kwiatowymi koszyczkami, może w sprzyjających warunkach osiągać nawet 150 cm wysokości.  Kwitnie od maja do lipca, kwiaty koloru fioletowo- purpurowego, roślina ta lubi gleby żyzne i wilgotne, ale rośnie też na gliniastym podłożu. Ostrożeń ma właściwości wzmacniające i zwiększające odporność organizmu, działa przeciwkrwotocznie, moczopędnie, poprawia metabolizm, wspomaga odchudzanie, polecany przy chorobach nerek, dnie moczanowej, trądziku i innych chorobach skórnych. Młode liście i kłącza zawierają dużo białka, w dawnych czasach w okresach głodu jedzono je jak pożywne warzywo.

 

„Z Bożej Apteki” (18)

Koniczyna biała – należy do rodziny bobowatych   (o tej roślince było już trochę wcześniej), jest byliną wyrastającą do wysokości około 25 cm czasami wyżej, występuje na terenie całej Polski, rośnie w stanie dzikim na wszelkiego rodzaju nieużytkach, pastwiskach, łąkach i trawnikach, jest odporna na deptanie. Jest to jedna z najlepszych roślin miododajnych, zapylana przez pszczoły i trzmiele, kwitnie od maja do października ma bogatą zawartość białka i soli mineralnych, stosowana jest, jako pasza dla zwierząt, ale ma też wiele właściwości, które są wykorzystywane w ziołolecznictwie. Do tych celów pozyskuje się ziele i kwiatostany, jest cennym środkiem wzmacniającym, przeciwbólowym, leczącym rany, ma właściwości antytoksyczne, działa przeciwreumatycznie i przeciwartretycznie. Jest pomocna w przeziębieniach, gruźlicy płuc, podagrze, zatruciach, chorobach kobiecych i przepuklinie. Koniczyna biała bywa też wykorzystywana do otrzymywania żółtego barwnika, który pozyskuje się z kwiatów, a jest wykorzystywany do celów spożywczych, kosmetycznych i przemysłowych.    

żmijowiec zwyczajny – Kolejna roślina z tych, co to mogą otruć, ale w dawkach stosowanych w ziołolecznictwie mogą wyleczyć, pochodzi z rodziny ogórecznikowatych, dosyć osobliwą nazwę, roślina ta zawdzięcza dwom cechom, pierwsza to, wystające z kielicha kwiatowego pręciki, które są podobne do języka żmii, a druga wynika z zastosowania rośliny w dawnych czasach, jako odtrutka w przypadku ugryzienia przez żmije. Roślina ta jest mało wybredna, rośnie w podłożu kamienistym, gliniastym i piaszczystym, można ja spotkać w suchych korytach rzek, na ich brzegach, skarpach, nieużytkach i skrajach dróg, występuje na terenie całej Polski. Kwitnie od czerwca do października, wyrasta do wysokości jednego metra, łodygi pojedyncze lub zebrane po kilka lub kilkanaście wyrastają z jednego miejsca, korzeń o wrzecionowatym kształcie z reguły brązowego koloru. Cała roślina bogata w krzemionkę, garbniki, śluzy i olejki eteryczne. Ma właściwości przeciwkaszlowe, działa kojąco na układ nerwowy, działa gojąco na rany, ma działanie przeciwtrądzikowe. Należy jednak pamiętać, że przedawkowanie może skutkować uszkodzeniem wątroby, może też powodować halucynacje. W dawnych czasach z powodzeniem roślina ta była wykorzystywana, jako trutka na szczury i jak już było powiedziane przeciw jadowi żmij.

„Z Bożej Apteki” (17)

Chaber bławatek

Chaber bławatek – roślina należy do rodziny złożonych, jest pospolitym chwastem upraw motylkowych, okopowych i zbóż, rośnie na wszystkich rodzajach gleb, występuje w całej Polsce, wyrasta do wysokości ok 80 cm. Chaber bławatek jest rośliną miododajną, a miód pozyskany z jego kwiatów jest cenniejszy niż miód spadziowy czy gryczany. Roślina ta jest bogata w sole mineralne, kwasy organiczne, garbniki i antocyjany. Surowcem leczniczym są niebieskie płatki kwiatów, mają właściwości antybakteryjne, moczopędne, przeciwzapalne i przeciwgrzybiczne. Z rośliny tej można przyrządzać: nalewki, płukanki, herbatki i kremy. Bławatek jest pomocny przy leczeniu zapalenia pęcherza, problemach z kamicą nerkową i wątrobą. Płukanki z bławatka są wyjątkowo skuteczne przy problemach skórnych głowy (łupież, grzybica). Ma zastosowanie również w kosmetyce, w leczeniu cery ze skłonnościami do trądziku, łagodzi zaczerwienienia skóry, rozjaśnia cienie pod powiekami, wpływa kojąco na oczy, szczególnie przy długim wpatrywaniu się w ekran monitora. Płatki bławatka zarówno świeże jak i suszone bywają wykorzystywane do dekoracji potraw, można z nich uzyskać naturalny niebieski barwnik.     

chrzan

 Chrzan – roślina ta kojarzy się prawie wszystkim, jako ostra przyprawa kuchenna stosowana w okresie wielkanocnym i porze kiszenia ogórków, jednak oprócz cennych właściwości smakowo – konserwujących ma bogate właściwości lecznicze. Chrzan należy do tej samej rodziny, co: kapusta, kalafior czy rzodkiewka, można go spotkać w stanie dzikim na terenie całej Polski. Do ziołolecznictwa wykorzystuje się całą roślinę od korzenia po liście, robi się z niej: nalewki, syropy, pasty i przeciery, Chrzan powinno się doceniać przede wszystkim ze względu na działanie antynowotworowe, a to za sprawą związków, które nadają tej roślinie charakterystyczny ostry smak. Badania dowiodły, że im mniejsza średnica korzenia tym większa zawartość substancji przeciwnowotworowych i najwięcej jest ich w stanie świeżym. Właściwości chrzanu są podobne do działania czosnku, jest uważany za naturalny antybiotyk. Chrzan zawiera dużo witaminy C oraz minerały wspomagające odporność organizmu i zwalczające wirusy i bakterie. Ma działanie rozgrzewające, jest wyjątkowo skuteczny przy leczeniu zatok i górnych dróg oddechowych, jest niezastąpiony przy przeziębieniach. Okłady z utartego chrzanu są pomocne przy dolegliwościach związanych z dną moczanową i zapaleniem nerwu kulszowego, a okłady ze świeżych liści pozwalają pozbyć się bólu głowy. Sok pozyskany ze świeżo utartego chrzanu wspomaga pracę wątroby, polecany jest w celu odkwaszenia organizmu i odtruciu z toksyn. Chrzan doskonale się sprawdza, jako lekarstwo na bóle kręgosłupa i dolegliwości reumatyczne, pozwala również pozbyć się z organizmu „złego” cholesterolu z krwi, sprawdza się również w stanach zapalnych nerek. Jak już  wspomniano, chrzan jest doskonałą przyprawą do potraw mięsnych, zup, ćwikły, twarożku aż po kiszone ogórki. Stosowany jest też w kosmetyce między innymi do wybielania pieg i przebarwień skóry.   


 
 
 
 

„Z Bożej Apteki” (16)

szczaw kędzierzawy

Szczaw kędzierzawy – inna nazwa to: Kobylak, szczaw koński, u nas nazywany jest szczekajem. Roślina wieloletnia, należy do rodziny rdestowatych, rośnie prawie wszędzie i zawsze traktowana jest, jako uciążliwy chwast, rozprzestrzenia się za pomocą nasion i korzeni, wyrasta do wysokości jednego metra, kwitnie od czerwca do końca sierpnia. Pomimo złej opinii roślina ta jest cennym ziołem mającym różnorakie zastosowanie. Do celów leczniczych wykorzystuje się korzeń, liście oraz nasiona. Można z niego robić: herbaty, napary i maści. Stosuje się je w problemach z trawieniem, nieżytach żołądka, biegunce i zranieniach, działa przeciwbólowo i uspokajająco, powinno się go używać w czasie rekonwalescencji, ma również działanie bakteriobójcze i przeciwgrzybiczne. Szczekaj ma także zastosowanie w kosmetyce, cenne są jego właściwości antyoksydacyjne, działa odświeżająco na cerę, pomocny przy wypryskach, łojotoku i trądziku.   

mak

 Mak – to kolejna roślina z tych, co to leczą, ale są też trujące. Należy do rodziny makowatych, u nas występuje kilka odmian, najczęściej spotykany jest mak: wątpliwy i polny, obydwa mają bardzo podobny wygląd i właściwości. Rośnie na ugorach, skarpach, nasypach kolejowych i w uprawach zbożowych, kwitnie od maja do sierpnia, wyrasta do wysokości około jednego metra. Do celów leczniczych stosuje się płatki, czasem nasiona. Napar z płatków tej rośliny ma działanie wykrztuśne, uspokajające, przeciwkaszlowe i osłaniające. Jest doskonałym lekarstwem w nieżytach górnych dróg oddechowych, anginie i biegunkach.  Cenne właściwości maku wykorzystuje się również w kosmetyce wytwarza się z niego preparaty do płukania jamy ustnej, przemywania oczu i higieny intymnej. Z płatków maku można w prosty sposób samemu wytworzyć czerwony atrament, zawarty w płatkach pigment wykorzystuje się do barwienia napojów, tkanin i lekarstw. Właściwości trujące ma zielone ziele maku, niebezpieczne, tak dla ludzi, jak i zwierząt, są szczególnie zielone makówki.