Święta Faustyna
5 października Kościół katolicki wspomina św. Faustynę Kowalską, siostrę zakonną ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Św. Faustyna nazywana jest Apostołką Bożego Miłosierdzia, jest też autorką Dzienniczka, w którym opisała swoje duchowe i mistyczne doświadczenia.
„Dzienniczek” św. Faustyny zajmuje pierwsze miejsce w kategorii liczby tłumaczeń i globalnego, światowego, zasięgu. Został przetłumaczony na 30 podstawowych języków, a licząc dialekty i wydania lokalne, to na ok. 80 języków, został wydany w wielomilionowych nakładach na całym świecie
Osoba św.Faustyny jest w sposób szczególny czczona w Parafii Podłopień, w której kościół parafialny jest pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego. W kościele znajdują się relikwie Świętej, Jej obraz, a przed kościołem od 2005 roku stoi figura św. Faustyny (do tego roku stała na placu pomiędzy kościołem a plebanią).


W 2026 roku figura św. Faustyny została przeniesiona przed front kościoła, a maju 2026 po drugiej stronie została postawiona figura św. Jana Pawła II. W ten sposób Parafia Podłopień w sposób wizualny połączyła osoby, dzięki którym rozwinął się kult Miłosierdzia Bożego w Kościele katolickim, w Polsce i w świecie. Św. Faustyna przyjęła i spisała orędzie o Bożym Miłosierdziu od Jezusa,, a Jan Paweł II wpisał Je na stałe w liturgię i nauczanie Kościoła.
Więcej o św. Faustynie Kowalskiej
(źródło informacji: brewiarz.pl )
Helena Kowalska urodziła się 25 sierpnia 1905 r. w rolniczej rodzinie z Głogowca k/Łodzi jako trzecie z dziesięciorga dzieci. Dwa dni później została ochrzczona w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Kazimierza w Świnicach Warckich (diecezja włocławska). Nadano jej wówczas imię Helena. Kiedy miała siedem lat, po raz pierwszy usłyszała w duszy głos wzywający do doskonalszego życia. W 1914 r. przyjęła I Komunię świętą, a dopiero trzy lata później rozpoczęła naukę w szkole podstawowej. Mimo dobrych wyników uczyła się tylko trzy lata, potem musiała zrezygnować, aby pomagać matce w domu.
W szesnastym roku życia opuściła dom rodzinny, by na służbie u zamożnych rodzin w Aleksandrowie, Łodzi i Ostrówku zarobić na własne utrzymanie i pomóc rodzicom. Przez cały czas bardzo pragnęła życia zakonnego, ale rodzicom powiedziała o swoich zamiarach dopiero w 1922 r. Ojciec jednak nie wyraził zgody, motywując odmowę brakiem pieniędzy na wyprawę wymaganą w klasztorach.
W lipcu 1924 r., kiedy Helena z koleżankami uczestniczyła w zabawie w parku koło łódzkiej katedry, Pan Jezus przemówił do niej i polecił niezwłocznie pojechać do Warszawy i wstąpić do klasztoru. Helena postanowiła nie wracać do domu i postawić rodziców przed faktem dokonanym. O tym planie powiedziała tylko siostrze, z którą była, i pierwszym pociągiem przyjechała do Warszawy. Tu następnego dnia zgłosiła się do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Żytniej. Musiała jednak jeszcze rok przepracować w Warszawie, aby odłożyć pieniądze na skromną wyprawę. 1 sierpnia 1925 r. została przyjęta do Zgromadzenia. Postulat odbywała w Warszawie, a nowicjat w Krakowie, gdzie w czasie obłóczyn zakonnych razem z habitem otrzymała imię Maria Faustyna. Od marca 1926 r. Bóg doświadczał siostrę Faustynę ogromnymi trudnościami wewnętrznymi; wiele przecierpiała aż do końca nowicjatu. W Wielki Piątek 1927 r. zbolałą duszę nowicjuszki ogarnął żar Bożej Miłości. Zapomniała o własnych cierpieniach, poznając, jak bardzo cierpiał dla niej Jezus. 30 kwietnia 1928 r. złożyła pierwsze śluby zakonne, następnie z pokorą i radością pracowała w różnych domach zakonnych, m.in. w Krakowie, Płocku i Wilnie, pełniąc rozmaite obowiązki. Zawsze pozostawała w pełnym zjednoczeniu z Bogiem. Jej bogate życie wewnętrzne wspierane było poprzez wizje i objawienia.
W zakonie przeżyła 13 lat. 22 lutego 1931 r. po raz pierwszy ujrzała Pana Jezusa Miłosiernego. Otrzymała wtedy polecenie namalowania takiego obrazu, jak ukazana jej postać Zbawiciela, oraz publicznego wystawienia go w kościele. Mimo znacznego pogorszenia stanu zdrowia pozwolono jej na złożenie profesji wieczystej 30 kwietnia 1933 r. Później została skierowana do domu zakonnego w Wilnie. Na początku 1934 roku zwróciła się z prośbą do artysty-malarza Eugeniusza Kazimirowskiego o wykonanie według jej wskazówek obrazu Miłosierdzia Bożego. Gdy w czerwcu ujrzała ukończony obraz, płakała, że Chrystus nie jest tak piękny, jak Go widziała.
Dzięki usilnym staraniom ks. Michała Sopoćko, kierownika duchowego siostry Faustyny, obraz został wystawiony po raz pierwszy w czasie triduum poprzedzającego uroczystość zakończenia Jubileuszu Odkupienia świata w dniach 26-28 kwietnia 1935 r. Został umieszczony wysoko w oknie Ostrej Bramy i widać go było z daleka. Uroczystość ta zbiegła się z pierwszą niedzielą po Wielkanocy, tzw. niedzielą przewodnią, która – jak twierdziła siostra Faustyna – miała być przeżywana na polecenie Chrystusa jako święto Miłosierdzia Bożego. Ksiądz Michał Sopoćko wygłosił wówczas kazanie o Bożym Miłosierdziu.
W 1936 r. stan zdrowia siostry Faustyny pogorszył się znacznie, stwierdzono u niej zaawansowaną gruźlicę. Od marca tego roku do grudnia 1937 r. przebywała na leczeniu w szpitalu na krakowskim Prądniku Białym. Wiele modliła się w tym czasie, odwiedzała chorych, a umierających otaczała szczególną modlitewną pomocą. Po powrocie ze szpitala pełniła przez pewien czas obowiązki furtianki. Starała się bardzo, by żaden ubogi nie odszedł bez najmniejszego choćby wsparcia od furty klasztornej. Wywierała bardzo pozytywny wpływ na wychowanki Zgromadzenia, dając im przykład pobożności i gorliwości, a zarazem wielkiej miłości.
Chrystus uczynił siostrę Faustynę odpowiedzialną za szerzenie kultu Jego Miłosierdzia. Polecił pisanie Dzienniczka poświęconego tej sprawie, odmawianie nowenny, koronki i innych modlitw do Bożego Miłosierdzia. Codziennie o godzinie 15:00 Faustyna czciła Jego konanie na krzyżu. Przepowiedziała także, że szerzona przez nią forma kultu Miłosierdzia Bożego będzie zabroniona przez władze kościelne. Dzięki s. Faustynie odnowiony i pogłębiony został kult Miłosierdzia Bożego. To od niej pochodzi pięć form jego czci: obraz Jezusa Miłosiernego („Jezu, ufam Tobie”), koronka do Miłosierdzia Bożego, Godzina Miłosierdzia (godzina 15, w której Jezus umarł na krzyżu), litania oraz święto Miłosierdzia Bożego w II Niedzielę Wielkanocną.
W kwietniu 1938 r. nastąpiło gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia siostry Faustyny. Ksiądz Michał Sopoćko udzielił jej w szpitalu sakramentu chorych, widział ją tam w ekstazie. Po długich cierpieniach, które znosiła bardzo cierpliwie, zmarła w wieku 33 lat – 5 października 1938 r. Jej ciało pochowano na cmentarzu zakonnym w Krakowie-Łagiewnikach. W 1966 r. w trakcie trwania procesu informacyjnego w sprawie beatyfikacji siostry Faustyny, przeniesiono jej doczesne szczątki do kaplicy Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.
S. Faustyna została beatyfikowana 18 kwietnia 1993 r., a ogłoszona świętą 30 kwietnia 2000 r. Uroczystość kanonizacji przypadła w II Niedzielę Wielkanocną, którą św. Jan Paweł II ustanowił wtedy świętem Miłosierdzia Bożego. Relikwie św. siostry Faustyny znajdują się w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie mieści się sanktuarium Miłosierdzia Bożego odwiedzane przez setki tysięcy wiernych z kraju i z całego świata. Dwukrotnie nawiedził je również św. Jan Paweł II, po raz pierwszy w 1997 r., a po raz drugi – 17 sierpnia 2002 r., aby dokonać uroczystej konsekracji nowo wybudowanej świątyni w Krakowie-Łagiewnikach i zawierzyć cały świat Bożemu Miłosierdziu.
Zmarł Ksiądz Kanonik Kazimierz Basista – były, wieloletni, proboszcz Parafii Nowe Rybie
W dniu 4 października 2026 roku zmarł śp. Ks. Kazimierz Basista – emerytowany proboszcz parafii Nowe Rybie, rezydent w tejże parafii. Wprowadzenie do kościoła parafialnego w Nowym Rybiu odbędzie się we wtorek (6 października) o godz. 18.00. Msza święta pogrzebowa będzie celebrowana w kościele parafialnym w Nowym Rybiu w środę (7 października) o godz. 13.00, a następnie ciało śp. Zmarłego zostanie złożone na miejscowym cmentarzu.
Ks. Kazimierz Basista urodził 29 września 1952 roku w Klęczanach (miejscowości należącej wówczas do parafii Kobylanka), jako syn Władysława i Anny z domu Skorupa. Egzamin dojrzałości złożył w 1973 roku w Gorlicach. Wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie, a po ukończeniu studiów filozoficzno – teologicznych w Instytucie Teologicznym w Tarnowie, przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa tarnowskiego Jerzego Ablewicza w dniu 24 maja 1979 roku w Tarnowie. Jako wikariusz pracował w następujących parafiach: Jodłowa – św. Stanisława BM (od 10 lipca 1979 roku), Tarnów – Mościce – NMP Królowej Polski (od 1 lipca 1981 roku), Przecław (od 21 czerwca 1986 roku), Jastrzębia (od 9 sierpnia 1988 roku) i Nowe Rybie (od 6 lipca 1992 roku). W dniu 15 czerwca 1993 roku został mianowany proboszczem parafii pod wezwaniem Znalezienia Krzyża Świętego w Nowym Rybiu. Urząd proboszcza parafii Nowe Rybie sprawował do 10 sierpnia 2017 roku, a następnie pozostał w tejże parafii w charakterze rezydenta. Ponadto sprawował następujące urzędy i funkcje: korespondenta Diecezjalnego Radia Plus i Tarnowskiego Gościa Niedzielnego w dekanacie Tymbark, wicenotariusza do spraw łączności internetowej w dekanacie Tymbark oraz wicedziekana dekanatu Tymbark. W dowód wyróżnienia za gorliwie pełnioną posługę kapłańską otrzymał w dniu 31 marca 1994 roku diecezjalne odznaczenie Expositorium Canonicale, a w dniu 4 kwietnia 1996 roku diecezjalny przywilej Rochetto et Mantoletto.
Ks. Marek Podgórski – notariusz Kurii Diecezjalnej w Tarnowie
(źródło informacji: strona internetowa Diecezji Tarnowskiej )
Uroczystości pogrzebowe ks. Kanonika Kazimierza – informacja parafialna
zdjęcie: RM
TYMBARK NA STAREJ FOTOGRAFII – KOLEKCJA PRYWATNA TYMBARK
NA STADIONIE
Kolejne zdjęcie. Jakże o wiele ciekawsze. To poprzednie, jak już wspomniałem, gdzieś druga połowa lat sześćdziesiątych. Tu mamy lata siedemdziesiąte. No, ale tu to jest na co popatrzyć. Żadnej monotonii. Niezwykły unikat. Rarytas. Tak jak w tytule. Wszystko na stadionie, na boisku Harnasia w Tymbarku. Lekcja WF dziewcząt ze Szkoły Winiarskiej w Tymbarku. No tu to naprawdę było na co popatrzeć. Kiedy dziewczyny walczyły o piłkę, to to się tak wszystko trzęsło, tak pulsowało, że to nie tylko, ale i Owocarnia i cały świat wirował człowiekowi przed oczami. Niezwykła wartość dawnej fotografii. W szarej rzeczywistości peerelu dziewczyny ze Szkoły Winiarskiej były tą jaśniejszą stroną naszej codzienności w Tymbarku. Na stadionie, na boisku Harnasia można było się na niejedno napatrzyć. Nawet dzisiaj nic nie jest w stanie przysłonić tych pięknych wspomnień sprzed lat. Tymbark na starej fotografii. Zbiory własne.










