XVI BESKIDZKIE AMINO – relacja i galeria zdjęć
Na ten urokliwy Szlak Papieski zwany BESKIDZKIE CAMINO, pomimo wcześniejszych alertów o ulewach, zniechęcającej deszczowej pogodzie i nieciekawej dalszej prognozie o godz. 4.20 do Słopnic – Zaświercza na start przybyło 25 odważnych pielgrzymów. Każdy w pelerynie, odpowiednich butach i plecakiem pełnym nadziei że jednak deszcz ustanie i słoneczko zaświeci nam w drodze. Jest jeszcze ciemno. Nisko zawieszone chmury deszczowe robią swoje. Upuszczają wodę ze swoich zasobów całkiem sporą dawkę. Widać że zbiorniki mają pełne. Wskazówki na drogę, modlitwa o siły, bezpieczeństwo i nieco lepszą pogodę. Nawet wspólnej fotki nie ma jak zrobić. Jest za ciemno i deszcz przeszkadza. Niektórzy włączają turystyczne aplikacje z GPS. O 4.30 ruszamy żółtym szlakiem na Podhale. Przed nami Królowa Beskidów – Mogielica. W lesie wartki potok zmienił nieco kolor na brunatny i podniósł linie brzegową. Wiatr groźnie kołysze drzewami, gdzie niegdzie słychać pojedynczy głos leśnego muzykanta oznajmującego poranek.



