Day: 19 stycznia 2026
KOLĘDNICY TYMBARSCY – fotografia i opis Kolekcja Prywatna Tymbark

Kolędnicy
Nad Tymbarkiem zapada zmierzch. Przez pobielone śniegiem dworskie pola (na których w przyszłości powstanie „Owocarnia”) idzie grupa kolędników. Jest gwiazda, są muzykanci, jest żyd, góral i dziad, są baranie czapki i brody. I jest turoń. Wygląda jak kukła. Fotografia jest trochę niewyraźna, bo przecież wieczór. Trzeba się dobrze wpatrzyć, wytężyć wzrok. Spod turoniowej kapoty wystają normalne męskie nogi. Widać porządna, solidnie przygotowana grupa ,w której turoń zawsze wodził rej. Mógł wyśmiać, szturchnąć, wygarnąć skąpstwo gospodarzowi, ale też wesoło zabawić. Na myśl przychodzi „Rok Polski” Glogera. Na jednej z kart rycina Andriollego zatytułowana „Kolędnicy”. Piękna polska tradycja. Na pierwszym planie jakiś znajomy widok, turoń prawie identyczny jak na fotografii. Jak to wszystko się dzisiaj układa.
Kolędnicy idą w stronę tymbarskiego rynku. Najpierw odwiedzą księdza na plebanii. To już taki zwyczaj, aby uszanować i pokłonić się Jegomościowi, a ten jak zawsze odwdzięczy się dobrym słowem i czymś akuratnie sposobnym na mroźny zimowy wieczór. Będzie tam też pewnie organista, za którego namową będą niedługo odgrywać pasterzy w corocznych jasełkach. Rok temu przy okazji kolędy dostali nawet od niego książkę z dedykacją, żeby mogli się dobrze przygotować. A przejęci są tegorocznym występem okrutnie, bo to nic innego tylko „Betlejem Polskie” („Beetlem Polskie” Lucjana Rydla z roku 1906) – sztuka jakże inna od wcześniej grywanych. Boć tam i król Kazimierz Wielki, co Tymbark lokował. I powstańcy. I kosynierzy. I dzieci i starcy, wszystkie polskie ludy i stany co przez wieki dla Boga i Ojczyzny godnie żyły …
Materiał z 2016 roku pochodzi z ŚWIĄTECZNE SPOTKANIE Z HISTORIĄ – PRYWATNA KOLEKCJA TYMBARK





