Majówka w Zakopanem


Niedzielny weekend mieszkańcy Tymbarku aktywnie spędzali czas, odkrywając jedną z piękniejszych dolin Tatr. W drodze do Zakopanego był postój na mszę św. w Kościele w Obidowej. 
Pomimo mało optymistycznych prognoz okazało się, że pogoda sprzyjała pieszym wędrówkom. Po spacerze pod reglami, wraz z przewodnikiem Anną Dyląg, grupa udała się w kierunku Strążyskiego Potoku. Rześkie powietrze, strzeliste skały i szum górskich potoków dopingowały wszystkich do pieszej wędrówki. Na trasie można odpocząć na rozległej polanie i zachłysnąć się panoramą ośnieżonego Giewontu. Nagrodą dla piechurów był jednak widok malowniczego wodospadu Siklawica, gdzie odbyła się sesja fotograficzna. W drodze powrotnej czekała na wszystkich w herbaciarni nagroda – gorąca herbata, która wyjątkowo smakowała. 
Wyjazd udało się zorganizować dzięki wsparciu Gminnej Komisji ds. Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Gminy Tymbark.

Informacja/zdjęcia: Ewa Skrzekut

Strzelcy trenują przed Kieratem

                      Tymbarscy Strzelcy, st. insp. ZS Stanisław Opach, szef szkolenia wojskowego  i drużynowy ZS Jakub Koza, uczeń klasy wojskowej w Zespole Szkół im. KEN w Tymbarku,  w  ramach treningu przed planowanym Ekstremalnym Maratonem KIERAT 2026 na 100 km – pokonali osiem szczytów, 50 km, 2600 m przewyższeń w ciągu 9 godzien 45 min.

Pokonana trasa to: Dobra – góra Łopień, góra Mogielica, góra Krzystonów, góra Kutrzyca, góra Jasień , góra Ostra, Mszana Dolna, góra Lubogoszcz, Kasina Wielka , góra Śnieżnica, Dobra.

                      Bieg na 100 km / non-stop, dzień i noc / to ekstremalne wyzwanie i jest sprawdzianem wytrzymałości fizycznej oraz psychicznej – podkreślają nasi ultramaratończycy. Dla Stanisława Opacha to będzie już dwudziesty udział w KIERACIE, a Jakuba trzeci.

Trzymamy kciuki – Powodzenia !

Robert Nowak

Czapla siwa i bocian czarny

Na zdjęciu została uchwycona czapla siwa, a za nią bocian czarny. Jest to niesamowicie rzadkie zjawisko, ze względu na liczebność bociana czarnego oraz jego płochliwość. Te zwierzęta nie żyją razem w symbiozie.

nadesłał Radosław Kaczmarczyk