HISTORIA PIŁKI NOŻNEJ (44) – ze starych kronik Krzysztofa Wiśniowskiego

Drużyny Trampkarzy i Juniorów „Harnasia” czyli Klubu Sportowego Tymbark w Tymbarku, pod koniec lat 90-tych wykazały się szczególnymi osiągnięciami sportowymi. Na wielu boiskach i przy okazji różnych turniejów piłkarze z Tymbarku byli obserwowani a ich wyszkolenie i postawa na boisku były poddawane surowej ocenie ówczesnych krytyków i sympatyków.

Oddane do użytku w 1996 roku boisko rezerwowe, wymagało jeszcze dalszych prac nad poprawieniem jego nawierzchni. Wcześniej wymienieni działacze klubowi Jacek Dziadoń i Robert Nowak nie odpuszczali, robili swoje. Dużą pomocą wykazywał się od początku realizacji projektu Członek Zarządu Klubu Marian Jaroszyński, człowiek o wszechstronnych umiejętnościach między innymi organizatorskich. Podczas budowy boiska dozorował pracę koparek, usuwających korzenie starych drzew, a także współpracując z Dyrektorem Tartaku Marianem Sporkiem, kierował pracami przy przewożeniu ziemi z Tartaku na boisko. W tym czasie Sekretarz Klubu Zbigniew Majeran i Kierownik Drużyny Zbigniew Zborowski własnoręcznie z grabiami w rękach rozgarniali przywożoną ziemię, dając dobry przykład pracującej młodzieży. Duży wkład pracy przy budowie boiska wnieśli także, zawodnicy II drużyny i sympatycy Klubu, Ryszard Gawron i Krzysztof Surdziel.

W poprzednim odcinku wspomniany ówczesny Wójt Gminy Tymbark Stanisław Pachowicz w sposób dynamiczny i aktywny włączył się w sprawy Klubu. Sprawił, że po powodzi w 97’ boisko rezerwowe,  za pomocą wojska i darowizny z Huty Kościuszki (stalowe słupy) zostało ogrodzone, przeprowadzone zostało także odwodnienie płyty boiska. Od strony wschodniej powstały 2 korty tenisowe i budynek gospodarczy z szatniami.

Jak się z czasem okazało, to nie był koniec sportowo kulturalnych inwestycji. Kolejne lata wójtowania Stanisława Pachowicza przyniosły realizacje kolejnych wspaniałych projektów.

Na nieużytkach przyrzecznych, przy boisku rezerwowym powstaje pole namiotowe, a po 5 latach boisko wielofunkcyjne „Orlik”. Powstaje nowoczesne Przedszkole Samorządowe, przy nim Hala Sportowa a po kilku latach, nowoczesna (z salą widowiskową) – Biblioteka Publiczna. Na koniec (za Wójta Lecha Nowaka), od strony północnej, na ostatnim nieużytku, powstał Park wypoczynkowo-rekreacyjny.

Z porośniętych wiklinami przyrzecznych nieużytków oraz z dziko zarośniętych terenów za Piekarnią, w ciągu 10 lat powstało, nowoczesne sportowo kulturalne Centrum Tymbarku. 

cdn.

Foto nr 1.
Wójt Gminy Tymbark – Stanisław Pachowicz i Marian Jaroszyński
Boisko Harnasia – zakończenie sezonu piłkarskiego – 1998 rok.

Foto nr 2.
Pazdziernik 1998 – boisko asfaltowe przy SP w Tymbarku.
Finał turnieju 6-tek piłkarskich. Stoją: Jamróz, Marcin Miśkowiec, Sebastian Falkowski, Piotr Binda, Robert Bubula, Andrzej Sułkowski. W dole: Artur Harbuz, Jacek Czech, Paweł Binda, Szczepan Stanik.

Foto nr 3.
Pazdziernik 1998 – boisko asfaltowe przy SP w Tymbarku.
Sytuacja piłkarska w finałowym meczu 6-tek piłkarskich.

Foto nr 4.
Boisko Harnasia – październik 1998r – Drużyna Trampkarzy.
Jamróz, Andrzej Sułkowski, Adrian Jamróz, Pawlik, Jacek Czech, Jakub Mucha, Marcin Miśkowiec, Sowa. W dole: Mateusz Łazarczyk, Tomasz Kuc, Krzysztof Michałka, Wojciech Kordeczka, Tobiasz Sułkowski, Adrian Jamróz, Jarosław Wiśniowski. W dole Daniel Falkowski.

Foto nr 5.
Boisko Harnasia – sierpień 1998rok – Drużyna Juniorów przed meczem.
Rafał Nowak, Andrzej Niezabitowski, Sara, Sławek Olejarz, Wojciech Przechrzta, Ryszard Przechrzta, Marcin Zielonka, Karol Czernek. W dole: Mariusz Stanik, Marcin Janczak, Krzysztof Przechrzta, Rafał Sułkowski, … , Marek Przechrzta.

Foto nr 6.
Czerwiec 1998rok – drużyna Trampkarzy Harnasia przed meczem.
(mały Adam Sułkowski), Robert Piętoń, Stanisław Kuc, Dariusz Czech, Tomasz Widomski, Krzysztof Kawula, Mateusz Zborowski, Wojciech Piwowarczyk, Robert Bubula, Łukasz Mrózek, Trener-Krzysztof Wiśniowski. W dole: … , Daniel Falkowski, Jamróz, Marcin Miśkowiec, Andrzej Sułkowski, Adrian Jamróz, Artur Harbuz. W dole: Tobiasz Sułkowski i Szczepan Stanik.

Foto nr 7.
Zakończenie sezonu piłkarskiego – czerwiec 1998 rok.
Rafał Dudzik, Ryszard Gawron, Marcin Pażucha, Paweł Wiewiórski, Marek Jaroszyński, Marek Ryś (Kierownik Drużyny), w górze: Jan Burnus.

 

 

HISTORIA PIŁKI NOŻNEJ (43) – ze starych kronik Krzysztofa Wiśniowskiego

Dobre wyniki szkoleniowe w rocznikach młodszych, oraz coraz lepsze miejsca w tabelach ligowych i turniejach, były między innymi możliwe dzięki poszerzeniu się bazy treningowej. Boisko rezerwowe nad rzeką – to był ważny element wzbogacający cykl szkoleniowy, nie tylko dla drużyn trampkarzy i juniorów ale i dla I i II drużyny seniorów.

W 1993 roku  Prezesem, KS Tymbark w Tymbarku zostaje Jacek Dziadoń, który wraz z Członkiem Zarządu Klubu Robertem Nowakiem rozpoczęli pracę w kierunku stworzenia na nieużytku nad rzeką, boiska treningowego. Po załatwieniu spraw formalnych, osobiście nadzorowali kolejne ciężarówki z ziemią na niwelacje terenu. Boisko powstało, w 1996 roku rozegrano pierwsze mecze trampkarzy i juniorów i potem służyło głównie jako boisko treningowe.

Podczas powodzi w 1997 roku, boisko rezerwowe zostało zalane, a skarpa od strony rzeki nadszarpnięta. W wyniku aktywnych działań, wówczas nowego Wójta Stanisława Pachowicza, infrastruktura wraz z odwodnieniem boiska została odtworzona,  w kolejnym roku powstało profesjonalne ogrodzenie.

cdn.

Foto nr 1.
Działacze klubowi na tradycyjnym ognisku po zakończeniu sezonu 1997rok.
Członek Zarządu-Robert Nowak, po prawej Prezes-Jacek Dziadoń, po lewej Ryszard Wroński-Gospodarz.

Foto nr 2.
Rok 1998 – boisko treningowe nad rzeką – wakacyjny trening po remoncie po powodzi 97’ – zawodnicy doskonalą elementy techniki.

Foto nr 3.
Sierpień 1998 – boisko treningowe – odpoczynek po treningu

Foto nr 4.
Drużyna Trampkarzy Harnasia – boisko w Tymbarku – 1998 rok.
Stoją : Szczecina, Dariusz Czech, Paweł Binda, Andrzej Sułkowski, (z tyłu) Prezes Jacek Dziadoń, Sebastian Falkowski, Piotr Binda, Robert Bubula, Stanisław Kuc, Trener-Krzysztof Wiśniowski. W dole: …, Daniel Falkowski, Dariusz Zborowski, Marcin Miśkowiec, Jacek Czech, Tobiasz Sułkowski, Jamróz, Tomasz Kuc.

Foto nr 5.
II Drużyna Seniorów – Boisko Harnasia – 1998 rok.
Stoją: Członek Zarządu-Robert Nowak, Wojciech Przechrzta, Sławek Olejarz, Tomasz Olejarz, Marek Jaroszyński, Ryszard Gawron, Marcin Pażucha, Paweł Wiewiórski. W dole: Krzysztof Przechrzta, Sławek Ryś, Marcin Janczak, …, Tomasz Ryś, Paweł Poręba.

Foto nr 6.
Kantorek nauczycieli WF w SP w Tymbarku – styczeń 1997 rok.
Turniej Otwarty HPN – uczestnicy odpoczywają między meczami. Piotr Kapturkiewicz, Paweł Wiewiórski, Krzysztof Wiśniowski, Krzysztof Mirek i Robert Nowak.

 

75 rocznica odtworzenia 1 Pułku Strzelców Podhalańskich w ramach Armii Krajowej

22-24 września 2019 r., mija 75 rocznica odtworzenia w warunkach konspiracji 1 Pułku Strzelców Podhalańskich w strukturach Armii Krajowej. 22 września 1944 r., niespełna miesiąc po obławie gestapo w Kisielówce i aresztowaniu najważniejszego człowieka na Podhalu, Szefa Inspektoratu AK „Niwa” Nowy Sącz, ppłk. Stanisława Mireckiego „Pocieja”, na czele Inspektoratu stanął mjr. Adam Stabrawa „Borowy”. Wówczas uzyskał przydział jako dowódca odtworzonego 1 psp. Obszar oddziaływania pułku obejmował przedwojenne powiaty: Gorlice, Nowy Sącz, Limanowa oraz Nowy Targ. W czasie okupacji w ramach pułku utworzono cztery bataliony. Ponad połowa żołnierzy pułku kwaterowała na terenie Limanowszczyzny, na pograniczu Beskidu Wyspowego i Gorców. Żołnierze I batalionu (kryptonim „nowosądecki”), posiadali stałe kwatery w rejonie masywu góry Mogielica oraz wsi: Słopnice, Zalesie, Szczawa, Chyszówki. Dowódcą I batalionu został por. Jan Wojciech Lipczewski „Andrzej”. Dowództwo nad II baonem objął kpt. Julian Krzewicki „Filip”. Ostatni komendant Obwodu AK Limanowa (1943-1945). Kwatera dowódcy znajdowała się u podnóża góry Kostrza. Żołnierze poszczególnych placówek AK tworzyli drużyny, plutony i kompanie. W skład batalionu weszły placówki AK: Laskowa-Młynne „Młyn”, Ujanowice „Ulga”, Limanowa „Ligas”, Łukowica „Łoś”, Kamienica-Słopnice „Kuźnia”, Tymbark „Trzos”, Dobra-Skrzydlna „Dwór”, Jodłownik-Szyk „Sosna”, Mszana Dolna „Mnich”.

Podhalańska tradycja

Zanim kiedykolwiek zapadł pomysł o odtworzeniu w konspiracji podhalańskiego wojska, już w 1940 r., jeden z założycieli Związku Czynu Zbrojnego, mjr. Antoni Gryzina-Lasek „Dr Świder”, dążył do utworzenia Dywizji Podhalańskiej w konspiracji na obszarze między Żywcem i Sanokiem. Liczne aresztowania, wsypy oraz działalność niemieckiego aparatu terroru zahamowały działania. Pierwsza wzmianka o planowanym odtworzeniu, przedwojennego 1 Pułku Strzelców Podhalańskich (siedziba w Nowym Sączu), pojawia się pod koniec maja 1944 r. Ówczesny Szef Inspektoratu AK „Niwa” Nowy Sącz, ppłk. Stanisław Mirecki „Pociej” (pierwszy dowódca pułku), określił zadania poszczególnych sił zbrojnych na terenie Beskidu Wyspowego, Gorców, Beskidu Sądeckiego, Beskidu Niskiego, Pienin oraz całego Podhala. Przed rozpoczęciem akcji „Burza”, na początku lipca 1944 r., żołnierze Oddziału Partyzanckiego AK „Wilk” oraz placówek Obwodu AK Limanowa, otrzymali wyposażenie w ramach zrzutów alianckich na polanach góry Dzielec k. Mogielicy w Słopnicach. Broń miała posłużyć do prowadzenia działań wojennych na tyłach wroga w sierpniu i wrześniu 1944 r. Akcja „Burza” rozpoczęła się 26 lipca, atakiem na posterunek policji polskiej tzw. „granatowej” w Tymbarku. Niemcy przeciwdziałając akcjom partyzanckim ściągnęli w rejon Podhala Karną Kompanię SS-Matingena, specjalizującą się w zwalczaniu oddziałów partyzanckich. Wobec braku rozwinięcia się działań frontowych na terenie Podhala oraz zatrzymania ofensywy przez wojska sowieckie, akcja „Burza” stopniowo traciła swój sens. Dodatkowym impulsem do jej przerwania były krwawe represje stosowane przez Niemców wobec lokalnej społeczności. Ostatecznie 20 września, akcja „Burza” została odwołana. W dniach 22-24 oddziały partyzanckie i placówki odbyły koncentracje w górach. 24 września na osiedlu Skałka w Ochotnicy Górnej, ks. Jan Czuj, odprawił mszę św., dla żołnierzy IV baonu 1 psp AK, kpt. Juliana Zapały „Lamparta”. W tym samym czasie podobna uroczystość miała miejsce na polanie pod osiedlem Groń w Słopnicach w rejonie Mogielicy. Mszę św., odprawił ks. Hubert Kostrzański „Mirt”. Wzięli w niej udział żołnierze I, II batalionów wraz z dowódcami, por. Janem Wojciechem Lipczewskim „Andrzejem” oraz kpt. Julian Krzewicki „Filip”. Do czasów współczesnych zachowały się zdjęcia z tamtego wydarzenia, uwiecznione na kliszy kilku aparatów. Jesienią żołnierze pułku weszli w skład Grupy Operacyjnej AK „Śląsk Cieszyński”, gen. Brunona Olbrychta „Olzy”. Część żołnierzy była przygotowywana w okresie zimowym do wymarszu przez góry, w rejon Babia Góra – Zawoja, w celu obsadzenia pogranicza z Czechosłowacją i zajęcia Śląska Cieszyńskiego. W ten sposób starano się uniknąć wydarzeń sprzed ponad 25 lat, kiedy rywalizacja po pogranicze polsko-czeskie zakończyła się plebiscytem. Ostatecznie ze względu na styczniową ofensywę wojsk sowieckich akcja nie doszła do skutku.                            

Szczawa – partyzancki matecznik  

Pomimo ograniczenia działań partyzanckich w terenie. Podhalańska formacja, rozproszona pomiędzy masywami Beskidów i Gorców, stanowiła na tyle poważne zagrożenie, że Niemcy na początku stycznia 1945 r., podjęli próbę „oczyszczenia” zaplecza frontu. Potyczka stoczona w Szczawie, szczególnie na jej górskich osiedlach, często nazywana „bitwą szczawską”, zakończyła się wycofaniem Niemców. Udało się ocalić materiały oraz wyposażenie ze zrzutów alianckich, przechowywanych w tartaku na osiedlu Bukówka w Szczawie.W czasie styczniowej sowieckiej ofensywy, 19 stycznia 1945 r., nadszedł rozkaz o rozwiązaniu AK. Ostatni dowódca 1 psp AK, mjr. „Borowy” wydał rozkaz „urlopowania” żołnierzy, wierząc, że sytuacja może się zmienić a wtedy przyjdzie ponownie powołać podhalańskie wojsko – historia jednak okazała się zupełnie odmienna. W okresie stalinizmu, oficerowie i żołnierze pułku byli prześladowani przez NKWD oraz Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego. Wielu z nich za swoją działalność spotykały brutalne przesłuchania, wieloletnie więzienia, skazanie na zapomnienie. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych XX w., z inicjatywy kół byłych żołnierzy pułku, w tym Jana Cieślaka „Macieja”, rozpoczęto budowę drewnianego kościółka partyzanckiego w Szczawie. Wokół niego gromadzili się w drugiej połowie sierpnia, członkowie konspiracji spod znaku AK w ramach corocznych odpustów partyzanckich, których tradycja trwa do dzisiejszego dnia. Obok kościółka powstało Muzeum 1 PSP AK, które do dzisiaj zawiera pamiątki oraz materiały związane z konspiracją żołnierzy podhalańczyków.                                                      

Chociaż od wydarzeń powstania pułku minęło 75 lat,  to podhalańska formacja może poszczycić się stałą obecnością kilku żołnierzy pułku, którzy o ile zdrowie pozwala, odwiedzają Szczawę w okresie odpustów partyzanckich. W ostatnich latach tradycje pułku kultywuje Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych 1 Pułk Strzelców Podhalańskich AK. Dzięki współpracy z lokalnymi samorządami, stowarzyszeniami, na trwałe do turystycznego kalendarza zagościły inscenizacje zrzutów alianckich: w lipcu, w Słopnicach na Dzielcu oraz na Polankach w Szczawie. Ponadto w celu upamiętnienia żołnierzy pułku, na terenie powiatu limanowskiego, powstało w ostatnich pięciu latach, 40 km ścieżek historycznych, tablic oraz oznaczonych miejsc pamięci związanych z II wojną światową. W 2017 r., we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej Oddział w Krakowie oraz Nadleśnictwem Limanowa, udało się przebadać teren Mogielicy oraz zrekonstruować obóz partyzancki OP AK „Wilk”. W 2019 r., wraz z Gminą Słopnice udało się utworzyć Izbę Historyczną im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich w budynku remizy OSP w Słopnicach Górnych. W ciągu ostatnich siedmiu lat, z inicjatywy stowarzyszenia odbywały się inscenizacje historyczne, piesze rajdy, wycieczki oraz warsztaty z młodzieżą, poświęcone historii regionu. Jak widać pamięć o wojsku podhalańskim w konspiracji znajduje liczne grono zainteresowanych. Oby tak było nadal.

Materiał nadesłany w związku z 75. rocznicą odtworzenia 1 Pułku Strzelców Podhalańskich w ramach Armii Krajowej przez  SRH 1 PSP AK 

SPOTKANIA Z HISTORIĄ – KOLEKCJA PRYWATNA TYMBARK

KRZYŻ

Krzyż przydrożny na skraju wsi, na rozstaju dróg. Na Szczęść Boże, na Zostańcie z Bogiem, na Pochwalony. Nieodłączny element polskiego krajobrazu. Tu na fotografii samego mistrza Jana Bułhaka. Niezwykle piękny i swojski widok. Droga i krzyż. Polskie drogi i krzyże są jednoznacznie nierozłączne. Jedna z najpiękniejszych fotografii Bułhaka – dla niego samego bardzo ważna. Umieścił ją na okładce ” Polskiej Fotografii Ojczystej ” wydanej w roku 1939 tuż przed wojną. Droga i krzyż – niezwykła fotografia przywołująca na myśl obraz naszej ojczystej ziemi.
Wrzesień to miesiąc pamięci o czasie kiedy na Polskiej Ziemi przybyło wiele krzyży. Dla samego Jana Bułhaka wojna okazała się tragiczna – w bombardowaniach Wilna uległy całkowitemu zniszczeniu wszystkie jego klisze i fotograficzna pracownia. Gdyby nie wcześniejsze publikacje, wszystko przepadłoby bezpowrotnie. Ten przydrożny krzyż możemy zobaczyć na jego fotograficznej pocztówce z 1938 roku. Droga na kresach – przeszłość Polski i Bułhak, historia polskiej fotografii. Niezwykła rzadkość, oryginał z epoki – zdjęcie Jana Bułhaka zwanego ojcem polskiej fotografii na wydanej w niewielkim nakładzie pocztówce.
 
We wrześniu 1939 roku Polska upadła pod krzyżem okrutnej wojny. We wrześniu tego roku Polska modli się pod Krzyżem. Symbol polskiego krajobrazu, rzecz pospolita, zwyczajny przydrożny krzyż okazuje się być dzisiaj największą siłą Rzeczypospolitej. Krzyż przez wieki wskazywał Polsce drogę – tak jak na tej pięknej fotografii Bułhaka. Dopóki na naszej ziemi będą stały krzyże, dopóty będzie Polska. Ten przydrożny krzyż na starej fotografii przetrwał pomimo wielu zawirowań. W naszej historii wiele razy Polskę chronił Krzyż. Przez wieki Polska nauczyła się bronić Krzyża i nie ma takiej siły, która by ten nasz Krzyż z naszej Ojczyzny wyrwała. Wszystko przez pamięć o naszej przeszłości, historii i pokoleniach, które szły drogą przy której stał krzyż. Krzyż pod którym trzeba było stanąć i kreśląc jego znak z pokorą pochylić głowę. 
SPOTKANIA Z HISTORIĄ – KOLEKCJA PRYWATNA TYMBARK 

„To jest zwieńczenie mojego życia…”

„To jest zwieńczenie mojego życia … i tylko mogę powiedzieć. Po to przyjechałam, żeby móc przenosić  pamięć o tym Człowieku i starać się, aby ta pamięć jakość się utrwalała. Jeżeli dzieje się tak jak tutaj, że było takie przyjęcie i takie zainteresowanie, to jest to wielka nagroda dla mnie, nie wiem czy zasłużona…”

– tak odpowiedziała Pani Zofia Posmysz na pytanie „Jak ocenia to co przeżyła dzisiaj w Tymbarku?”, jakie jej zadał  dyrektor Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu Leszka Szuster po zakończonej uroczystości. 

Pani Zofia Posmysz – Gość Honorowy dzisiejszych Gminnych Obchodów 80.Rocznicy II Wojny Światowej, jakie miały dzisiaj miejsce w Tymbarku. Pisarka, Więźniarka KL Auschwitz. Los sprawił, że w tym strasznym miejscu spotkała człowieka, o którym pamięta całe swoje życie, o którym pisała w swoich książkach, i o którego utrzymanie pamięci całe swoje życie zabiegała – kapitana Tadeusza Paolone. 

Pani Zofia Posmysz rozpoczęła swój pobyt w Tymbarku odsłonięciem Tablicy Pamięci Kapitana Tadeusza Paolone, jaka został umieszczona froncie biblioteki. W akcie odsłonięcia tablicy  (ufundowanej przez Instytut Pamięci Narodowej) wziął udział dr Maciej Korkuć – naczelnik Biura Upamiętniania Walki i Męczeństwa IPN w Krakowie, Wójt dr Paweł Ptaszek,  Stanisława Urbańska (przewodnicząca RG Tymbark) oraz dyrektor biblioteki Ewa Skrzekut.

Zanim to nastąpiło dr Maciej Korkuć wygłosił wykład „II wojna światowa – wyzwania pamięci w XXI wieku” (wykład będzie pokazany na portalu).

Po odsłonięciu tablicy, na prośbę Pani Zofia Posmysz,  doszło do nieplanowanego spotkania z Panem  Stanisławem Wcisło, który jako pierwszy zaczął przypominać sylwetkę kpt.Tadeusza Paolone, opisał też jego życie. 

Następnie nastąpiło odczytanie Aktu Nadania Bibliotece Publicznej w Tymbarku imienia  Kapitana Tadeusza Paolone.   Dokonała  tego przewodnicząca Rady Gminy Tymbark Stanisława Urbańska, wręczając Akt dyrektor Biblioteki Ewie Skrzekut. 

Następnym, bardzo poruszającym momentem, było wręczenie przez Zofię Posmysz kopii medalika „Chrystus oświęcimski”   Bibliotece Publicznej, działającej przy niej Izbie Pamięci w Tymbarku  na ręce dyrektor biblioteki Ewy Skrzekut.

Wójt Gminy Tymbark dr Paweł Ptaszek wraz z przewodnicząca RG Stanisława Urbańską jako podziękowanie dla gości, dla osób szczególnie zasłużonych dla pielęgnowania pamięci kpt.Tadeusza Paolone, okolicznościowe płaskorzeźby. 

Ostatnim punktem uroczystości był wykład historyka Przemysława Bukowce „Kpt.Tadeusz Paolone – Ocalić od zapomnienia” (wykład ten też zostanie przedstawiony na portalu).  

Na zakończenie podziękowania dla organizatorów uroczystości złożył dyrektor Międzynarodowego Domu Spotkań w Oświęcimiu Leszek Szuster.

W uroczystości wzięli udział członkowie rodziny kpt.Tadeusza Paolone, od strony rodziny Kapturkiewiczów.

Organizatorami uroczystości byłi UG Tymbark,  Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie, Biblioteka Publiczna w Tymbarku oraz jednostka tymbarskiego Strzelca.  Uroczystość prowadził  współorganizator – dowódca jednostki tymbarskiego Strzelca st. insp. ZS Robert Nowak.

IWS

PS. Po uroczystości Pani Zofia Posmysz zwróciła  się przedstawiciela Strzelca, aby Strzelcy nauczyli się śpiewać pieśń, której tekst zacytowała, a nawet potem … zaśpiewała. 

galeria zdjęć wkrótce 

„Polski Bohater o włoskim rodowodzie” artykuł Marii Radożyckiej-Paoletti

Artykuł o Nasz Bohaterze kpt.Tadeuszu Poulone, pióra Marii Radożyckiej-Paoletti, który ukazał się w 2018 roku w miesięczniku  „w Sieci HISTORII” (w numerze 7).

Maria Radożycka-Paoletti – pisarka, tłumaczka mieszkająca we Włoszech (w Ancony). Interesuje się  historią, w tym historią dotyczącej odbicia włoskiej Ancony (kiedyś podkreślano przede wszystkim wkład tamtejszej partyzantki, a dzisiaj podkreśla się wkład polskich oddziałów). Między innymi w radiu Wnet  opowiadała  o dzisiejszym życiu Polonii, w tym regionie, a także o swoim  ojcu, który m.in. w czasach komunizmu trafił do więzienia we Wronkach. Komentuje  sytuację polityczną i społeczną we Włoszech. 

 

 

 

 

Pani Zofia Posmysz podaruje kopię medalika „Chrystusa Oświęcimskiego”

Jutro podczas uroczystości nadania imienia kpt. Tadeusza Paolone,  Bibliotece Publicznej Gminy Tymbark Pani Zofia Posmysz, więźniarka niemieckiego obozu KL Auschwitz przekaże Pani Ewie Skrzekut , kierownikowi Biblioteki Publicznej Gminy Tymbark kopię medalika „ Chrystusa Oświęcimskiego”,  wykonanego przez więźnia Wiktora Tołkina. Jest to ogromne wydarzenie dla lokalnej społeczności.

Medalik oświęcimski w rękach Właścicielki Zofii Posmysz – zdjęcie zrobione podczas spotkania z Panią Zofią w Tymbarku, w 2013 roku (zdjęcie: TR)

poniżej zdjęcia ze spotkania w Tymbarku z Panią Zofią Posmysz w czerwcu 2016 roku (autor zdjęć: Roland Mielnicki) 

HISTORIA PIŁKI NOŻNEJ (41) – ze starych kronik Krzysztofa Wiśniowskiego

Mamy dzień 4 czerwca 1997 roku na boisku LKS „Gorce” w Kamienicy rozgrywa się kolejny Finał Wojewódzki XII Ogólnopolskiego Turnieju im Stanisława Tymowicza „Piłkarska Kadra Czeka”. To już po raz szósty piłkarze z Tymbarku są jego uczestnikami a po raz piąty jego zwycięzcami.

          Tradycyjnie spotykają się reprezentacje czterech rejonów województwa: nowosądecki (Piątkowa), limanowski (Tymbark), gorlicki (Grybów) i nowotarski (Kluszkowce). Tymbarczanie pokonując Piątkową (3:0) i w finale Kluszkowce (2:1) wygrywają turniej i kwalifikują się do kolejnego etapu.

Finał makroregionalny rozegrał się 12 czerwca 1997rokuw miejscowości Juszczyn (woj. bielskobialskie). Niestety ten poziom rozgrywkowy w tej edycji był za wysoki na umiejętności naszych piłkarzy. Po przegranej (2:1) z Bielsko Białą i (5:1) z Katowicami, odpadli z turnieju.

Tymbark reprezentowali ; Krzysztof Kawula, Mateusz Zborowski, Łukasz Mrózek, Krzysztof Kęska, Jerzy Dudzik, Wojciech Piwowarczy, Robert Bubula, Jarek, Krzysztof, Dariusz Czechowie, Tomasz Widomski, Tomasz Kaptur, Tomasz Olejarz (kapitan drużyny), Marek Bieda, Paweł Krzyściak i Paweł Wożniak, Krzysztof Urbański.

    cdn.

boisko LKS „Gorce” w Kamienicy, Wojewódzki Finał Turnieju „ Piłkarska Kadra Czeka” – reprezentacja limanowszczyzny (TYMBARK)
Stoją: Paweł Wożniak, Krzysztof Urbański, Krzysztof Kęska, Wojciech Piwowarczyk, Krzysztof Czech, Jarosław Czech, Mateusz Zborowski, Jerzy Dudzik, Krzysztof Kawula, Trener-Krzysztof Wiśniowski z synem Jarosławem.
W dole: Stanisław Kuc, Łukasz Mrózek, Robert Bubula, Tomasz Kaptur, Tomasz Widomski, Tomasz Olejarz, … , Paweł Krzyściak.

Foto nr 2.
04.06.1997r. – Kamienica – drużyna z Tymbarku przed turniejowym meczem.
Od lewej: T. Olejarz, K. Kawula, K. Czech, J. Czech, P. Krzyściak, Ł. Mrózek,
M. Zborowski, K. Urbański, T. Widomski, W. Piwowarczyk, R. Bubula,
P .Wożniak, J. Dudzik, T. Kaptur, K. Kęska

Foto nr 3.
4 czerwiec 1997r. Kamienica -Kapitan drużyny z Tymbarku Tomasz Olejarz, odbiera z rąk Prezesa Wojewódzkiego oddziału LZS, Puchar za Mistrzostwo w wojewódzkich eliminacjach edycji turnieju „Piłkarska Kadra Czeka”.

Foto nr 4.
12 czewiec 1997r. Juszczyn – drużyna TYMBARK stoją: Krzysztof Czech, Krzysztof Urbański, … , Jarosław Czech, Mateusz Zborowski, … , Paweł Wożniak, Paweł Krzyściak, Robert Bubula, Trener – Krzysztof Wiśniowski. W dole: … , Jerzy Dudzik, Krzysztof Kawula, Tomasz Widomski, Krzysztof Kęska,z dyplomem- Jarek Wiśniowski, Tomasz Olejarz, Krzysztof Bieda, Łukasz Mrózek.

Foto nr 5.
12.06.1997r. Juszczyn (bielsko-bialskie) – drużyna TYMBARK podczas otwarcia Turnieju – zielone stroje, pierwszy kapitan Tomek Olejarz, dalej Krzysztof Kawula, Tomek Widomski … itd.

Foto nr 6.
12.06.1997r. Juszczyn – zakończenie Turnieju. Tomek Widomski odbiera pamiątkowy Puchar oraz dyplom.